Przewozy kolejowe do Kazachstanu bez jednego obrazu tego, co dzieje się z przesyłką
Moja rola: diagnoza, projekt i budowa systemu, razem z programistami
Status: działa dziś w codziennej obsłudze przewozów
Sytuacja
Kilkadziesiąt przesyłek naraz w drodze koleją z Europy do Kazachstanu. Wiedza o tym, co się z nimi dzieje, była rozsypana po ludziach, skrzynkach mailowych i arkuszach.
Co wyglądało na problem
Brak rąk do pracy. Nikt nie umiał od ręki powiedzieć, gdzie jest przesyłka i czego jej jeszcze brakuje.
Co znalazłem
Ludzie pracowali dobrze. Problem był w tym, jak informacja krążyła po firmie. Przepisywanie jej z miejsca w miejsce zajmowało około pół etatu i właśnie tam powstawały błędy.
Co zrobiłem
Zebrałem dane w jednym miejscu: terminy, dokumenty i to, gdzie w danej chwili jest przesyłka. Technologię dobrałem na końcu, po diagnozie.
Co się zmieniło
Obsługa jednej przesyłki skróciła się z kilkunastu, a czasem kilkudziesięciu minut do kilku. Błędy przepisywania zniknęły, bo zniknęło przepisywanie.

