Bartosz Miszkiewicz

Bartosz Miszkiewicz

Ekspert rynku kolejowego i intermodalnego · Doradca zarządów

  • W branży od 2000 roku
  • 16 lat jako właściciel operatora intermodalnego Chiny–Europa

Zajmuję się rynkiem kolejowym i intermodalnym: Europa – Chiny – Azja Centralna.

Doradzam prezesom i zarządom firm, które budują albo kupują ten transport.

Z zarządem rozmawiam jak właściciel, nie jak konsultant.

Porozmawiajmy o Twoim projekcie
Od zbierania ładunku w Chinach, przez przeładunek w Małaszewiczach, po dystrybucję i przewozy intermodalne w Europie.

Z czym przychodzą firmy

Pięć sytuacji, w których potrzebny jest ktoś, kto zna ten rynek od środka.

01Budujesz połączenie kolejowe albo intermodalne i wybierasz operatorów.

Najpierw ustalamy kryteria, dopiero potem patrzymy na oferty. Inaczej kryteria dopasują się do najładniejszej prezentacji.

02Wchodzisz na nowy korytarz albo nowy rynek.

Inna gałąź transportu, inne dokumenty, inne terminy. SMGS to nie CMR, a odprawa w Małaszewiczach to nie odprawa w porcie. Dotyczy to także firm z Azji, które wchodzą na rynek polski.

03Musisz ocenić ryzyko tranzytu.

Trasa przez Rosję i Białoruś czy korytarz środkowy. Sankcje, plomby, dokumenty, zamknięcia granic. Liczymy, co realnie grozi ładunkowi i umowie, zanim ją podpiszesz.

04Operacje i systemy nie nadążają za skalą.

Informacja o przesyłce rozsypana po ludziach, skrzynkach i arkuszach. Zaczynam od tego, jak firma zbiera i przekazuje dane. Narzędzie dobieramy dopiero potem.

05Firma doradcza potrzebuje eksperta od kolei w projekcie.

Wchodzę do zespołu jako ekspert branżowy: opracowuję strategię, analizuję rynek i korytarze, prowadzę warsztaty z zarządem i zespołami klienta. Pracuję pod marką firmy doradczej, nazwy klientów zostają poufne.

Porozmawiajmy o Twoim projekcie

Z praktyki

Co wyglądało na problem i co nim naprawdę było.

01

Przewozy kolejowe do Kazachstanu bez jednego obrazu tego, co dzieje się z przesyłką

Moja rola: diagnoza, projekt i budowa systemu, razem z programistami
Status: działa dziś w codziennej obsłudze przewozów

Sytuacja

Kilkadziesiąt przesyłek naraz w drodze koleją z Europy do Kazachstanu. Wiedza o tym, co się z nimi dzieje, była rozsypana po ludziach, skrzynkach mailowych i arkuszach.

Co wyglądało na problem

Brak rąk do pracy. Nikt nie umiał od ręki powiedzieć, gdzie jest przesyłka i czego jej jeszcze brakuje.

Co znalazłem

Ludzie pracowali dobrze. Problem był w tym, jak informacja krążyła po firmie. Przepisywanie jej z miejsca w miejsce zajmowało około pół etatu i właśnie tam powstawały błędy.

Co zrobiłem

Zebrałem dane w jednym miejscu: terminy, dokumenty i to, gdzie w danej chwili jest przesyłka. Technologię dobrałem na końcu, po diagnozie.

Co się zmieniło

Obsługa jednej przesyłki skróciła się z kilkunastu, a czasem kilkudziesięciu minut do kilku. Błędy przepisywania zniknęły, bo zniknęło przepisywanie.

02

Zewnętrzna diagnoza firmy przed decyzją o dalszym kierunku

Moja rola: rozmowa z właścicielem, niezależna diagnoza i rekomendacje
Status: diagnoza i rekomendacje zakończone; kolejne kroki wybiera właściciel

Z czym do mnie przyszedł

Firma z wieloletnią historią. Właściciel chciał ją unowocześnić i sprawić, żeby było o niej głośniej.

Co wyglądało na problem

Że firma jest za mało widoczna. W tle wisiało pytanie: kto w zespole nie dowozi.

Co znalazłem

Zespół był zajęty bieżączką, a kierunek rozwoju istniał tylko w głowie właściciela.

Co zrobiłem

Spojrzałem na firmę oczami jej dzisiejszego klienta i zestawiłem to, co widzi właściciel, z tym, co widzą kluczowe osoby z zespołu. Pytanie „kto nie dowozi?” zamieniło się w „czy tak, jak dziś pracujemy, da się tam w ogóle dojść?”.

Co się zmieniło

Właściciel dostał listę decyzji do podjęcia. Co dalej z modelem działania i kto naprawdę dostanie odpowiedzialność, rozstrzygnął już sam.

03

Automatyzacja, która miała naprawić przeciążony zespół

Moja rola: diagnoza i rekomendacja
Status: analiza zakończona; decyzję podjął właściciel

Z czym do mnie przyszedł

Firma spoza logistyki. Siedmioosobowy dział obsługi klienta nie nadążał ze zbieraniem dokumentów, a decyzja o automatyzacji leżała już na stole.

Co wyglądało na problem

Że ludzie nie wyrabiają i proces trzeba zautomatyzować.

Co znalazłem

Dokumenty leżały porozrzucane po skrzynkach mailowych. Praca całego działu polegała na tym, żeby ich szukać i pilnować, czy już są.

Co zrobiłem

Policzyłem, ile da samo poukładanie obiegu dokumentów i pokazanie w jednym miejscu, których brakuje. Analiza wskazała potencjał odzyskania pracy dwóch do trzech osób, zanim cokolwiek zostanie zautomatyzowane.

Co się zmieniło

Właściciel decydował na podstawie liczb, a nie pierwszego przeczucia.

Jak pracuję

Krótki projekt, jasny zakres, stała cena.

Zakres, termin i cenę ustalamy na piśmie, zanim zaczniemy.

01

Pytam, gdzie boli

Na pierwszej rozmowie słucham, jak widzisz sytuację, i dopytuję o to, czego nie widać w raportach.

02

Dostajesz propozycję na piśmie

Opisuję w niej, co zrobię i co dostaniesz na koniec.

03

Projekt na 4–8 tygodni

Robię to, co opisałem w propozycji, w umówionym terminie.

04

Albo stałe doradztwo zarządu

Kilka dni w miesiącu, na miejscu lub zdalnie, jak się umówimy. Po projekcie albo od razu, bez projektu.

Porozmawiajmy o Twoim projekcie

Dla firm właścicielskich

Z właścicielem rozmawiam jak właściciel.

Przez 16 lat sam podejmowałem decyzje o ludziach, pieniądzach i przyszłości firmy. Dlatego rozmawiam też z właścicielami firm, w których logistyka jest tylko tłem.

  • Decyzja, której nie podejmiesz drugi raz: sukcesja, sprzedaż, wejście wspólnika.
  • Sprawa, która dotyczy osoby, z którą normalnie byś ją omówił.
  • Coś zgrzyta, ale nie wiesz jeszcze, gdzie naprawdę jest problem.

Nie odpowiadam za żaden dział, nie bronię wcześniejszych decyzji i nie mam interesu w konkretnym rozwiązaniu. Dlatego mogę zadawać pytania, których w firmie nikt już nie zadaje.

Nie znam Twojej firmy lepiej od Ciebie.

Ale mogę zobaczyć coś, czego będąc w niej codziennie, przestałeś już zauważać.

Kiedy nie możesz pojechać sam, jadę w Twoim imieniu.

Rozmowa z ważnym klientem albo partnerem, trudna reklamacja, temat, który ktoś musi najpierw sprawdzić. Jadę z Twojego ramienia i na Twoich warunkach, a druga strona od początku wie, kogo reprezentuję.

Krótko o mnie

Znam tę stronę stołu.

W logistyce pracuję od 2000 roku, z koleją od 2004. W 2010 założyłem operatora intermodalnego na trasie Chiny–Europa i prowadziłem go przez 16 lat, od założenia po najtrudniejsze decyzje.

Zatrudniałem ludzi, budowałem zespoły i podejmowałem decyzje inwestycyjne, których skutki widać dopiero po latach. Nie wszystkie były dobre, a strach o pieniądze i ludzi był ze mną przez większość tych lat.

Z firmami doradczymi pracuję jako ekspert branżowy: przy strategii i na warsztatach z zarządami i zespołami ich klientów. Obecnie pracuję jako ekspert przy projekcie z jedną z firm Wielkiej Czwórki.

Procesy spedycji i kolei znam od środka, więc razem z programistami buduję narzędzia oparte na AI, które pasują do tego, jak ta praca naprawdę wygląda.

Dziś doradzam prezesom i zarządom jako ktoś z zewnątrz, kto ten rynek zna od środka.

  • W logistyce od 2000 roku, z koleją od 2004
  • 16 lat jako właściciel operatora intermodalnego Chiny–Europa
  • Kolej Chiny–Europa, Azja Centralna, transport intermodalny
Bartosz Miszkiewicz podczas wystąpienia konferencyjnego

Forum Polskich Menedżerów Logistyki, Warszawa 2022

Kontakt

Budujesz połączenie, wchodzisz na nowy rynek albo porządkujesz operacje?

Albo prowadzisz firmę i masz przed sobą decyzję, którą chcesz przemyśleć z kimś spoza organizacji? Rozmawiam z prezesami, właścicielami i dyrektorami, którzy odpowiadają za transport i logistykę w swojej firmie. Nie musisz wiedzieć, jakiej usługi potrzebujesz. Zacznijmy od sytuacji.

Pierwsza rozmowa: 60 minut, online lub u Ciebie, bez opłaty. Oboje musimy sprawdzić, czy jest o czym rozmawiać i czy chcemy razem pracować.

Po rozmowie dostajesz propozycję: zakres, termin i stałą cenę.

To, o czym rozmawiamy, zostaje między nami. Nazw klientów ani ich spraw nie używam bez zgody; jeśli potrzebujesz formalnego zabezpieczenia, podpiszemy NDA.